#4 "To skomplikowane. Julie" - Jessica Park



Autor: Jessica Park
Tytuł: "To skomplikowane. Julie"
Gatunek: dla młodzieży
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: OMGBook
Ilość stron: 315

OCENIAĆ KSIĄŻKĘ PO OKŁADCE? 

Chociaż książki nie ocenia się po okładce, to jednak kupując tę pozycję głównym aspektem decydującym o zakupie była właśnie piękna okładka. Autorki niestety wcześniej nie kojarzyłam, więc "To skomplikowane. Julie" była dla mnie totalnym zaskoczeniem i strzałem na chybił-trafił. Ale pomyślałam sobie w ten sposób: "Skoro książka ma ładną okładkę to być może treść nie będzie aż tak bardzo odbiegać poziomem?"

W końcu do mnie przyszła po kilku dniach od złożenia zamówienia. Byłam wniebowzięta, bo się okazało, że te złote kropeczki były tak na prawdę "pryśnięte" matową farbą. Z czasem, podczas użytkowania i czytania kilka mi się zdarło - zostawały na dłoni i zapanował ogólny smutek na kilka dni. Jednak nadal uważam, że jest to jedna z ładniejszych okładek książek jakie obecnie posiadam.


TROCHĘ O TREŚCI, ALE BEZ SPOILERU...

Co do samej pozycji i treści... Książka od samego początku nie zachwyca i troszkę mi się dłużyła przez pierwsze rozdziały. Nie jest też jakąś wybitną lekturą, ale było w niej coś takiego, co sprawiało, że musiałam się dowiedzieć co będzie dalej, z każdą kolejną stroną zagłębiając się w historię.

Możesz teraz spojrzeć wstecz i pomyśleć, że powinnaś się była domyślić, ale skupiałaś się na faktach zamiast uczuć.

Jest to zdecydowanie pozycja lekka, momentami nawet ciekawa, można się w niej zatracić i chce się dobrnąć do końca, aby dowiedzieć się jakie będzie zakończenie - choć w połowie można już co nie co przewidywać i domniemywać.


Głównych bohaterów nie da się nie lubić, szczególnie małomównego Matta i rozganiętej Celeste, choć książka tak na prawdę ma narrację z perspektywy Julie - głównej bohaterki.

Atrakcyjność to pewien wytwór społeczny, ale podporządkowywanie się wybranym normom nie jest zawsze czymś negatywnym.

Odnosiłam wiele razy takie dziwne uczucie, jakby Julie niekoniecznie posiadała dar empatii. Powiem więcej, często mnie irytowała swoim zachowaniem. Wtrącała nos w nie swoje sprawy i zachowywała się jakby pozjadała wszystkie rozumy. Zwalam to karb młodego wieku - w sumie jak miałam 18 lat to też myślałam, że wiem więcej niż starsi ode mnie ludzie. Główna bohaterka uważała, że Matt i jego rodzina jest dziwna, ale moim zdaniem sama też nie należała do najnormalnejszych osób, bo czymże jest normalność w dzisiejszym świecie? Mi się osobiście ta indywidualność Matta, Celeste i całej ich rodzinki podobała.
Przecież nie w każdym domu musi być po szkole ciepły obiad, a rodzice - szczególnie przechodzący traumę - spędzają czas razem ze swoimi dziećmi.


PODSUMOWUJĄC...

Jednakże mimo tych drobnych zarzutów opowieść jest spójna, łatwa w odbiorze i w czytaniu. Można uronić łzę wzruszenia jak i zaśmiać się przy kilku scenach.

Daję jej ode mnie mocne 6/10 i liczę na kolejną książkę Jessici Park, bo gdzieś wyczytałam, że ta seria "To skomplikowane" na jednej pozycji się nie skończy. I dobrze, będzie co czytać.

A tymczasem zapraszam Was do pobrania trzech zakładek, które w domowym zaciszu możecie wydrukować, po liniach przerywanych wyciąć i po prostu z nich korzystać podczas czytania tej jak i innych książek :)

Pozdrawiam,
C.

Zapraszam również do przeczytania pierwszej recenzji filmowej o "fantastycznym kapitanie" oraz debiutu Zafona w księciu mgły.



Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.