#40 Recenzja książki "Afgańska perła" autorstwa Nadii Hashimi


Autor: Nadia Hashimi
Tytuł: "Afgańska perła"
Gatunek: obyczajowa
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 480

Cześć kochani,
dziś postanowiłam do Was przyjść z inną książką niż zazwyczaj. Jest to interesująca pozycja z trudnym, aczkolwiek bardzo ważnym tematem - traktowania kobiet na Bliskim Wschodzie. A zatem do dzieła...
"Pamiętaj, że przez życie przechodzą tajfuny, które przewracają wszystko do góry nogami. Jednak zawsze musisz wstać i zebrać siły, bo kolejna burza możne się czaić tuz za rogiem"

Troszkę o treści...

Główna bohaterka, Rahima wraz z jej siostrami może chodzić od czasu do czasu do szkoły, ale wyłącznie za pozwoleniem ojca. Na ich nieszczęście nie posiadają braci, toteż jedną dla nich nadzieją jest stary zwyczaj zwany bacza posz, polegającym na przebraniu się dziewczynki za chłopca. Rahima udając przedstawiciela płci męskiej, zyskuje taką wolność i swobodę, o jakich przedtem nawet nie śniła i marzyła. Przechodzi totalną transformację zmieniającą całej jej dotychczasowe życie. Niemal sto lat temu podobnie postąpiła jej przodkini, Shekiba, co pozwoliło jej przenieść się z małej afgańskiej wioski do przepięknego kabulskiego pałacu.

Moja opinia...

Rozpoczynając przygodę z tą pozycją, miałam już wyrobione jako takie zdanie oraz posiadałam wiedzę na temat życia na Bliskim Wschodzie, jednak po przeczytaniu "Afgańskiej perły" Nadii Hashimi nie sądziłam, że jest w Afganistanie i krajach ościennych, gdzie Islam wiedzie pierwsze skrzypce i ma wpływ na mi kulturę i obyczaje, aż tak naznaczona rola kobiety w społeczeństwie.



"Wiesz co się mówi na temat ludzkiej duszy? Że jest twardsza niż kamień i jednocześnie delikatniejsza niż płatki kwiatów."

W pewnym sensie "Afgańska perła" jest przepiękną, aczkolwiek brutalną opowieścią o dwóch kobietach Rahimie i Szekibie, które muszą sobie radzić w prawdziwych realiach życia na Bliskim Wschodzie. Książka ta pokazuje, że tak na prawdę na przestrzeni stu lat nic się nie zmieniło i nie zanosi się, aby miały nastąpić w tej kwestii jakiekolwiek postępy, choć choćby możliwość kandydowania kobiet do parlamentu jest niewątpliwym krokiem do przodu.
Kobieta jest nikim. Nie może ubiegać się o własne prawa, bo czeka na nią okropna kara, ich nasib - przeznaczenie. Mężczyźni nie szanują kobiet, nie liczą się z ich zdaniem. Ich jedynym życiowym zadaniem jest koczowanie w czterech ścianach, sprzątanie, gotowanie i urodzenie potomka - najlepiej płci męskiej. Kobiety muszą niekiedy pogodzić się z tym, że ich mąż ma kilka żon, a ich los jest uzależniony od tego, jakie będą miały z pierwszą żoną... Przykre, ale tak właśnie wygląda życie na Bliskim Wschodzie.


Książka ta bardzo mną wstrząsnęła i na pewno na długi czas zostanie zapamiętana. Moja podświadomość z wieloma elementami kultury Bliskiego Wschodu się nie zgadzała i głos wewnętrzny się buntował wobec takiego traktowania kobiet. I pomimo, że ta książka jest jedynie fikcją, to w bardzo autentyczny i realistyczny sposób została napisana. Niekiedy miałam wrażenie jakbym śledzia losy dwóch rzeczywistych kobiet, Rahimy i Shekiby. Odczuwałam ból i samotność każdej z kobiet występujących w tej pozycji, które zostały opisane w chwytający za serce sposób.
"Czasem trzeba wyjść z tłumu, przekroczyć granicę. Zdobyć się na odwagę i wyciągnąć ręce po szansę, jeśli się czegoś bardzo pragnie."

Moja ocena...

Jak dla mnie książka zasługuje na ocenę 7/10. Jest to ciekawa pozycja, pokazuje realia i autentyczność życia w Afganistanie na przestrzeni 100 lat, ale brakowało mi w niej jakiegoś radośniejszego punktu zaczepienia, który dałby nadzieję, że Afganistan jednak się zmieni na rzecz kobiet... Mimo wszystko warto przeczytać choćby z czystej ciekawości, porównując życie kobiet na Bliskim Wschodzie z modelem życia naszym, europejskim.


Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.