#36 Błękit - Lisa Glass


Autor: Lisa Glass
Tytuł: "Błękit"
Gatunek: młodzieżowa
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Ilość stron: 400

Cześć moi kochani,
dziś mam dla Was recenzję książki, która zdecydowanie zachwyci osoby w wieku 15+ a także będzie idealną propozycją dla fanów książek Kasie West. Serdecznie zapraszam do recenzji!

Troszkę o treści...

Iris, szesnastolatka z małego miasteczka, żyje tylko i wyłącznie surfingiem. Jest to dla niej istota życia, bez której nie potrafi oddychać. Pewnego dnia na jej drodze staje osiemnastoletni Zeke - gwiazda surfingu. Iris i Zeke z każdym dniem co raz więcej czasu spędzają że sobą. Dziewczynę całkowicie pochłania idealny świat młodej gwiazdy sportu. Ale czy Zeke przypadkiem nie jest zbyt perfekcyjny? Co się kryje w jego przeszłości, co nie pozwala się mu bardziej otworzyć przed dziewczyną? 


Moja opinia...

Kiedy sięgałam po tę pozycję wiedziałam już na samym początku, że muszę inaczej podejść do tej recenzji z racji tego, że książka jest skierowana do młodszego czytelnika, choć gdzieś podświadomie czułam, że mi się spodoba. Lubię od czasu do czasu przeczytać coś lżejszego; książkę, która będzie odskocznią od poważniejszych tematów i spędzę z nią mile czas. I tak też się stało z "Błękitem" autorstwa Lisy Glass. Użyty język w tej pozycji jest lekki, przystępny, co sprawia, że pochłania się stronę za stroną w zawrotnym tempie. 

"Trzeba uważać na ludzi, którzy nigdy nie mają wątpliwości co do swoich racji. Myślą, że wszystko wiedzą najlepiej, a to sprawia, że są niebezpieczni dla otoczenia."

Książka ta jest przyjemną lekturą na jedno, maksymalnie dwa popołudnia, gdzie przed oczami będziemy mieć słoneczne plaże, fale, surfing i w tle ciekawie napisaną historię miłosną z jej upadkami oraz wzlotami, pewnymi niedomówieniami czy też nawiedzającymi duchami przeszłości w postaci byłych partnerów.



Jednoznacznie muszę stwierdzić, że jest to zdecydowanie "najgorętsza historia lata" jak reklamuje hasło z tyłu książki i nie będzie to slogan na wyrost. Głównych bohaterów wręcz nie da się nie lubić. I choć Iris w niektórych momentach działała mi na nerwy, to zwalam to na karb jej młodego wieku i braku doświadczenia. Natomiast Zeke i jego rodzina totalnie mnie ujęła. Wiele "akcji" przez nich organizowanych, jak i dialogów doprowadziło do uśmiechu na mojej twarzy. Dzięki nim ponowie poczułam się jak nastolatka. Żyłam wręcz ich życiem i chciałam jak najszybciej doczytać do końca, aby dowiedzieć się jak potoczą się losy Iris i Zeke'a. I choć końcówka odrobinę mnie zawiodła - zbyt cukierkowa jak na mój gust - to i tak uważam, że książka jest warta przeczytania. 

"[...] Znacie tu słowo "e-znajoma"?- Nigdy tego nie słyszałam.- No więc używa się go, kiedy spotykasz się z kimś, kto nie jest jeszcze twoją dziewczyną. A kiedy przestawiasz ją ludziom ze swojej paczki, mówisz: "To jest moja, eee, znajoma. Rozumiesz?"

Do tego wszystkiego ta okładka. Jestem zdecydowanie sroką książkową... Uśmiechający się pełnią życia młody surfer ujął mnie i nie ukrywam, że to był jeden z tych powodów, dla których zdecydowałam się przeczytać tę pozycję. Okładka jest optymistyczna, słoneczna, utrzymana w kolorach lata, że aż chce się wyjść na plażę. 


Moja ocena...


Naprawdę warto sięgnąć po tę książkę, nawet jeśli już dawno wasz nastoletni wiek minął, choćby po to, aby przypomnieć sobie czasy totalnej beztroski. Uważam, że "Błękit" Lisy Glass zasługuje na mocne 8/10 i nie będzie to ocena na wyrost. Polecam, szczególnie teraz, kiedy lato w pełni i może zna się za tracić w tym cudownym romansie!

A za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa.





Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.