#58 Ponad wszystko | Nicola Yoon



Autor: Nicola Yoon
Tytuł: "Ponad wszystko"
Gatunek: młodzieżowa
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 324

Cześć kochani,
jakiś czas temu miał swoją premierę film, oparty właśnie na tej powieści. Oglądaliście? A może najpierw chcielibyście przeczytać książkę przed obejrzeniem filmu? Jeśli tak, to zapraszam Was do przeczytania mojej opinii na temat tej pozycji.


Troszkę o treści...

Madeline od wczesnych lat choruje na tajemniczą chorobę - SCID, przez którą jest uwięziona w czterech ścianach. Każda osoba, która ją odwiedza(a jest nią w zasadzie mama i pielęgniarka) musi zostać poddana odkażaniu. Pewnego dnia przez okno spostrzega, że do domu na przeciwko wprowadza się rodzina wraz z Olly'm. Chłopak jest wysoki, przystojny i... ubiera się na czarno. Czy Maddy wszystko zaryzykuje dla chłopaka, który jej się niewątpliwie podoba?

Moja opinia...

Siadając do lektury "Ponad wszystko" liczyłam na naprawdę ciekawą książkę, przepełnioną mnóstwem emocji, wciągającej historii i interesujących bohaterów... A niestety otrzymałam misz-masz owinięty ładnym papierem - w tym przypadku okładką.


Głównym wątkiem jest z jednej strony konflikt emocjonalny na linii matka-córka z drugiej, zaś widzimy, jak Maddie zmienia się pod wpływem chłopaka, w którego jest zapatrzona jak w obrazek. Kiedy jeszcze potrafię zrozumieć jakie powody miała matka Maddie zamykając córkę w czterech ścianach, tak nie rozumiem, dlaczego Madeline się tak okrutnie na niej mści. Wyobraźcie sobie, że macie tylko jedną osobę, na której tak bardzo Wam zależy i jest to Wasze dziecko. Nie macie oprócz niej nikogo innego. Chcecie dla niego jak najlepiej, poniekąd chroniąc go przed światem. Ta obawa przed stratą,  totalnie Was paraliżuje, wręcz doprowadza do szaleństwa, do psychicznej katastrofy emocjonalnej. W tej książce ten problem został w piękny, choć tragiczny sposób opisany.
Bardzo żałuję, że nie znamy tak naprawdę drugiej strony konfliktu. Mamy ukazany jedynie tok rozumowania młodej, siedemnastoletniej dziewczyny, która jak każda nastolatka nie liczy się ze zdaniem dorosłych, którzy ją chronią. Z jednej strony rozumiem Maddie. Zamknięta w czterech ścianach, przez prawie całe swoje życie. Okłamywana, manipulowana. Jednak czy to jest aż taki ważny powód, aby znienawidzić matkę? Aby się na niej zemścić za to, że przeżyła osobistą tragedię, o której Maddie w zasadzie nie pamięta? Brakowało mi w postaci Maddie pewnej empatii w stosunku do matki i być może to przeważyło, że nie do końca spodobała mi się jako główna narratorka tej powieści.

"Dziwne jest tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało, a przynajmniej się nie pamięta."

Związek Maddie z Ollym, który powoli się rodzi im bardziej się wczytujemy w powieść, jest według mnie stworzony na siłę. Nie czułam pomiędzy tym dwojgiem chemii. Raczej bym powiedziała, że Maddie, mimo że oczarowana chłopakiem, trzymała go jednak na dystans i kierowała tempem ich znajomości. Z pewnością miał na to wpływ fakt, że był to pierwszy chłopak, jaki się jej spodobał z wzajemnością, jednak czegoś między nimi mi tu brakowało.   

Z rzeczy bardziej optymistycznych oraz takich, którymi ta książka u mnie zaplusowała, to fakt, że niewątpliwie czyta się ją bardzo szybko. Mają na to wpływ zapewne liczne obrazki, rysunki, ciekawie prowadzone dialogi z Oliverem. Widać od razu, że jest skierowana do młodzieży, która zwykle nudzi się zbyt długimi tekstami.


Moja ocena...

Oceniam tę pozycję na maksymalne 6/10. Niestety, ale "Ponad wszystko" nie spowodowało u mnie pozytywnych uczuć i z pewnością nie sięgnę po kolejne pozycje Nicoli Yoon. Wystarczy mi takiego zlepku bylejakości. Książka zdecydowanie przereklamowana.




Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.