#63 Klucze | Adam Lang



Autor: Adam Lang
Tytuł: "Klucze"
Gatunek: młodzieżówka
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Literackie
Ilość stron: 292

Cześć kochani :)
w swoim życiu przeczytałam sporo książek - również tych młodzieżowych i muszę jednoznacznie stwierdzić, że typowej młodzieżówki z perspektywy chłopaka, który w tak inteligentny sposób omówiłby relacje damsko - męskie w wieku dojrzewania... Ale do rzeczy :)

"Dobra pamięć jest bardzo ważna, ale umiejętność zapominania - bezcenna."


Krótko o treści...

Główny bohater, Adam, jest kilkunastoletnim, zwyczajnym chłopakiem, chodzącym do liceum. Kilka lat wcześniej przeżył kilkukrotnie traumę: ojciec od niego odszedł, miał również wypadek... Obecnie żyje jak normalny uczniak, któremu wzloty i upadki w szkolnym życiu są nieobce. A jakie to przygody przeżywa nastoletni chłopak? Musicie sięgnąć po tę pozycję.

"Faceci kochają zołzy, które nie boją się ich czasem opieprzyć."

Moja opinia...


Gdy sięgałam po tę książkę, która była dla mnie totalną zagadką, nie wiedziałam się czego mogę się spodziewać po autorze. Na szczęście treść jest bardzo wciągająca a styl pisania z tych, co nie męczą, dzięki czemu przez całą historię w zasadzie przepływamy, zastanawiając się, kiedy to zleciało?
Narracja w "Kluczach" jest pierwszoosobowa, z perspektywy głównego bohatera - Adama. Znajdziemy w niej mnóstwo zabawnych zwrotów akcji, jak i przemyśleń samej postaci odnośnie relacji damsko - męskiej, z perspektywy nastolatka. Są one niekiedy dość osobliwe, ale w wielu elementach trafia w punkt. Dzięki temu zabiegowi, można na prawdę się sporo dowiedzieć o podejściu przez brzydką płeć do pewnych aspektów, na które ja, będąc młodsza, kompletnie nie zwracałam uwagi.

"Jeśli masz wystarczający zasób słownictwa i jeśli odpowiednio się do tego przyłożysz, opiszesz wszystko."

Główny bohater został w bardzo ciekawy sposób nakreślony. Z jednej strony mamy zagubionego chłopaka, który pod wpływem wydarzeń z dzieciństwa został skrzywdzony brakiem męskiego autorytetu w jego własnym życiu i szukaniem jego w osobie wujka. Z drugiej zaś jest chłopakiem, który bawi się dziewczynami, niekiedy sam je krzywdzi swoim zachowaniem, a i tak płeć piękna do niego lgnie. Może moje drogie czas się ocknąć? Czy rzeczywiście aż tak nam się podobają "bad boye"? Na szczęście im dalej się wgłębiamy w treść, tym Adam jakby dorośleje, jego przekonania ulegają lekkiej zmianie, dzięki pewnej przypadkowo napotkanej osobie. I myślę, że gdyby nie ona i wydarzenie z nią związane, Adam tkwił by w swojej matni życia, nie potrafiąc zrobić kroku do przodu.

"Każdy jest ekspertem od życia, tyle że wyłącznie od cudzego."

"Klucze" to momentami zabawna historia o normalnym życiu nastolatka. Szczera do bólu, ironizująca, piętnująca pewne zachowania, ale przede wszystkim ucząca nas, kobiety, abyśmy nie traktowały mężczyzn jak Bogów, a bardziej jak partnerów do rozmów czy spędzania czasu we własnym gronie.
"Ludziom przestaje być ze sobą po drodze. Ktoś idzie do przodu, ktoś zostaje w miejscu, kto nagle ma na siebie nowy pomysł i formuła znajomości po prostu się wyczerpuje, bo ludzie już do siebie nie pasują."
Poniekąd okładka nie zachęca w pierwszym momencie do przeczytania, ale to tylko złudzenie i potwierdzenie reguły, aby nie oceniać książki po okładce. Bardzo się cieszę, że wydawnictwo zdecydowało się na pozycję ze skrzydełkami. Lubię takie książki, ponieważ mniej się niszczą podczas czytania od tych zwykłych. 


Moja ocena...

Z początku myślałam, że będzie to mało ambitna młodzieżówka. Po lekturze tej pozycji uważam, że każda młoda kobieta wkraczająca w wiek dojrzewania/dorosłości, powinna ją przeczytać. Moja ocena nie może być niższa niż 8/10. Serdecznie polecam. Przeczytajcie koniecznie, a z pewnością się nie zawiedziecie.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.