Podsumowanie roku czytelniczego - 2017.



Cześć kochani w Nowym Roku :)

Mam nadzieję, że ostatnie dni oraz godziny starego roku minęły Wam w miłej i sympatycznej atmosferze.

2017 był dla mnie szalonym czasem - postanowienie założenia bloga, czy też instagrama związanego z czytaniem i opiniowaniem książek był na tyle spontaniczną decyzją, że do dziś zastanawiam się co mnie tak na prawdę natchnęło do tego kroku, ale w żadnym wypadku nie żałuję. Cieszę się, że mogłam "poznać" tak wspaniałe osoby jak choćby Ala z bloga POLECAMGOODBOOK, Beata z instagrama @beata.kobiela, Karolina z bloga COME BOOK czy choćby Agnieszka z instagram @magical_reading. Nie sposób w tym miejscu o wszystkich osobach wspomnieć, z jakimi miałam kontakt przez ten rok, jednakże te cztery świetne dziewczyny zapadły mi w pamięci przy pisaniu tego wpisu :)

Ten zwariowany rok zaowocował 89 recenzjami na blogu oraz prawie 120 przeczytanymi książkami. Dla mnie to wyczyn szalony, ponieważ 2016 kończyłam z coś około 35 pozycjami na koncie i marzeniem na 2017 było te słynne wyzwanie "52 przeczytane książki w danym roku" - jak widać udało się ze sporą nawiązką ;)

Dzięki temu, że zajęłam się opiniowaniem książek, niewątpliwie moja biblioteczka wzbogaciła się o 57 pozycji, nawiązałam kilka współprac z wydawnictwami(z czego najmilej wspominam tą z Wydawnictwem Otwartym, Burda Książki oraz Grupą Foksal), a także doczekałam się pierwszego blurba/polecajki :)

2017 był rokiem intensywnej pracy. Zapamiętam go jako czas wielu sukcesów, ale też kilku mniejszych bądź większych porażek, z których chciałabym wyciągnąć lekcję na przyszłość.
Żeby wejść z czystą głową i nowymi postanowieniami dotyczącymi działalności blogowej, postanowiłam podsumować ten rok kilkoma czytelniczymi kategoriami - wzięłam pod uwagę książki przeczytane przeze mnie w 2017, a nie wydane w zeszłym roku.

A zatem... do dzieła :)

Moim zdaniem na to miano zdecydowanie zasługuje książka "Czasami kłamię" A. Feeney, która została wydana nakładem Wydawnictwa WAB. Jest to thriller z ciekawą narracją, która trzyma w napięciu aż do ostatnich stron. Do dziś pamiętam jak ostatnie strony czytałam z ogromnym zapałem i nie mogłam się oderwać od lektury.
<RECENZJA>


Bez wątpienia dla mnie najlepszą serią okazały się "Dzikusy" S. Louatah utrzymane w gatunku political fiction i tu również wydane nakładem Wydawnictwa WAB. Świat oraz losy bohaterów opisane w obu tomach do tego stopnia mnie wchłonęły, że oba tomy w zasadzie przeczytałam w kilka dni.


Moim zdaniem najciekawiej nakreśloną postacią kobiecą jest Olga Mierzwińska z książki "Nie całkiem białe Boże Narodzenie" wydanej nakładem Wydawnictwa Novae Res. Olga wykazywała cechy charakteru, których czasem zazdrościłam. Dociekliwa, a przy tym nie wpadająca w panikę i nadmierną ekscytację. Podobała mi się jako kobieta i była jedną z niewielu ciekawszych postaci, o których z pewnością będę pamiętać.


Ta nagroda wędruje do Rocco Schiavone z książki "Czarna trasa"(wyd. Muza). Jest to postać od samego początku do końca interesująca, posiadająca tajemnice i w ciekawy sposób nakreślone zostały jej cechy charakteru. Dla mnie jest to chyba najlepsza oraz najciekawsza postać nakreślona przez autora.
<RECENZJA>


Najmilszym zaskoczeniem przeczytanym w 2017 roku, okazała się książka "365 dni. Zobaczymy się znów" autorstwa Alicji Górskiej. Z ręką na sercu mogę jednoznacznie stwierdzić, że nie spodziewałam się takiej historii opisanej w książce. Spotkała mnie przyjemna niespodzianka i serdecznie Was namawiam do przeczytania tej książki.


W tej kategorii zdecydowanie rządzi Sarah J. Maas i jej kraina Prythianu z "Dworów". Ah, ile ja bym dała, aby móc zamieszkać wśród fae choćby jeden dzień :) Jest to druga(zaraz po Śródziemiu z "Władcy") kraina/świat przedstawiony, do którego będę wracać z łezką w oku.


Ethan i Cassie czyli bohaterowie książek "Zły Romeo" oraz "Zła Julia". Nie macie pojęcia jak ta dwójka działała mi na nerwy. O bardziej napalonej bohaterce od Cassie w życiu nie czytałam. Gdy widziała Ethana nie mogła usiedzieć na miejscu. Oczywiście działało to w dwie strony, ale denerwowało mnie ich zachowanie i rzucanie się na siebie w każdym możliwym momencie.


"Flirt roku" J. Echols. Takim książkom mówię stanowcze "NIE!" Nadają się jedynie na rozpałkę na grilla bądź ognisko. Do dziś nie rozumiem dlaczego ta pozycja została wydana...


Bardugo Leigh "Język cierni". Jest to książka najpiękniej wydana w 2017 roku przez Wydawnictwo MAG. Musicie wiedzieć, że pozycja ta, to nic innego jak zbiór opowiadań, które zawsze się kończą ciekawym morałem. Nie dość, że pozycja jest w twardej oprawie, to jeszcze w środku są dwa kolory czcionek, które pojawiają się naprzemiennie. Dodatkowym atutem są obrazki, których jest co raz więcej zbliżając się do końca danego opowiadania.
Nie wiem jak jest u Was, ale u mnie, gdy książka stoi na regale i padają na nią promienie słoneczne wyróżnia się na tle pozostałych - aż bije po oczach :)


I na tym zakończę ten rok. W planach na 2018 mam kilka zmian, które już zapoczątkowałam w grudniu 2017. Jeśli mnie obserwujecie na instagramie, to z pewnością o paru wiecie, które również tutaj powtórzę.
1. W tym roku książki, które wpadną w moje ręce będą bardziej przemyślane.
2. Postanowiłam, że będę kontynuować pisanie książki, którą chciałabym w przyszłości wydać. Będzie ona utrzymana w moim ulubionym gatunku - fantastyce ze światem wykreowanym od podstaw przez autora.
3. Chciałabym też bardziej się skupić na nagrywaniu dla Was, a co za tym idzie myślę o recenzjach na yt oraz z pewnością będzie więcej pogadanek na temat książek na ig stories.
4. Już w styczniu planuję zakup tabletu rysowniczego, więc pewnie za niedługo więcej będę rysować niż czytać xD
5. Na blogu również chciałabym dodać dwa nowe działy - filmy -> troszkę w zeszłym roku został potraktowany po macoszemu oraz - BuJo - czyli kreatywne planowanie.

Ale jak rzeczywiście będzie w 2018, to dopiero czas pokaże.
A póki co, trzymajcie się i miejmy nadzieję, że "do zobaczenia" za rok - obyśmy się "spotkali" w tym samym miejscu :)

Kasia, czytamiogladam.pl

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.