#101 Sand | E. Trojanowska


Autor: Ewelina Trojanowska
Tytuł: "Sand"
Gatunek: obyczajowa
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 292




Cześć,
w dzisiejszym dniu postanowiłam nadrobić zaległości i zrecenzować pozycję dość, delikatnie mówiąc, osobliwą i wyróżniającą się na tle innych z podobnego gatunku. Jednak, czy te wyróżnienie się wyszło tej pozycji na korzyść? Za chwilkę się dowiecie.



Krótko o treści...

Ethan to nadwrażliwy i ślamazarny licealista, który pragnie zostać pisarzem. Jenny jest niestabilną emocjonalnie ofiarą przemocy domowej o tendencjach samobójczych. Z kolei Amy stanowi przykład nieudolnej życiowo, zgorzkniałej młodej dziewczyny o mentalności „starej panny”.

I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że cała trójka jest wytworem wyobraźni Alice – młodej pisarki, która zatraciła się w świecie fikcji.
(źródło: novaeres.pl)

Moja opinia...


Już jakiś czas temu widziałam w czeluściach bookstagramowych, iż parę osób zdecydowało się zrecenzować pozycję Eweliny Trojanowskiej. Kilkukrotnie mignęło mi jej zdjęcie na instagramie, toteż kiedy sama autorka zdecydowała się podesłać swoją powieść, pomyślałam sobie "czemu nie?". Tym bardziej, że miałam na nią chrapkę po przeczytaniu dość tajemniczo brzmiącego opisu.

Po pierwsze pozytywnie zaskoczyła mnie wartość techniczna tej pozycji. Nie znalazłam większych błędów, które rzuciłyby mi się w oczy. Ciekawym zabiegiem były zmiany czcionek, które zdecydowanie wyszły na plus w tej pozycji. 
Styl pisania samej autorki jest lekki, przyjemny. Książkę pochłonęłam w dwa dni, a gdy tak szybko udaje mi się przeczytać daną powieść, to zawsze danej pozycji dodaję jedną gwiazdkę więcej. Bo nie ma nic gorszego niż męczenie się podczas czytania.  



Czytając "Sand" wielokrotnie doznałam uczucia totalnego zaskoczenia i typowego "deja vu". Było kilka fragmentów, które wręcz się powtarzały, jednak miało to swój cel. Dana sytuacja została opisana z innej perspektywy i to był bardzo ciekawy zabieg, ukazujący drugi punkt widzenia.

Głównymi postaciami są czterej bohaterowie: Ethan, szukający i eksperymentujący, Jenny z zaburzeniami psychicznymi, Paloma będąca w pewnym sensie odskocznią od pozostałych dziewcząt oraz Amy - mentalna "stara panna" nie do końca odnajdująca się w życiu. 
Dość niespotykana mieszanka. A do tego należy dołączyć jeszcze postać Alice - pisarka, która zatraciła się w stworzonej przez siebie fikcji literackiej. Mimo, że autorka stanowiła drugoplanową rolę, to wydaje mi się, że Ethan w pewnym sensie był jej męskim alter ego. Ciągle gdzieś stał obok niej w prawdziwym życiu i dziewczyna nie mogła się odizolować od historii tworzącej się w jej głowie. W którymś momencie, wręcz wydało mi się, iż Alice zatraciła się do tego stopnia, że jej zdrowie psychiczne z tego powodu zaczęło się pogarszać.

W książce Ewelina Trojanowska skupia naszą uwagę na wątku dojrzewania do miłości, wręcz do jej każdego rodzaju. Inaczej ją postrzegamy w wieku nastoletnim, a inaczej podchodzimy do niej po zebraniu pewnej puli doświadczenia. Niekiedy miłość potrafi być zaborcza, wyniszczająca, prowadzi do destrukcji i zwątpienia, aby innym razem przerodzić się w piękne oraz czyste uczucie, które pochłania człowieka w całości. I tu w tej książce właśnie tak została miłość ukazana. Z jej wszelkimi wadami oraz zaletami. Z sinusoidą emocjonalną. Niekiedy wręcz w dość duszący sposób, ponieważ przesycona jest tak ogromnym nakładem emocjonalnym, że brakowało pomiędzy wydarzeniami choćby krótkiego oddechu.

"Czasami nadmiar miłości może być tak samo bolesny, nieznośny i wyniszczający jak jej brak."

"Sand" jest zdecydowanie z tych powieści, po których przeczytaniu należy się zastanowić nad jej sensem i nie oceniać pochopnie. Z początku nie wiedziałam co o niej mam właściwie myśleć, ponieważ miałam ogromny mętlik w głowie. Musiałam się przespać i poskładać myśli, aby przelać je tu na blogu i aby móc podzielić się z Wami opinią na temat tej powieści.



Jedna rzecz jaka mnie strasznie drażniła podczas czytana to mnóstwo angielskich wtrąceń, które nie posiadały żadnego tłumaczenia. Osobiście nie miałam z tym najmniejszego problemu, ale podejrzewam, że gdyby po książkę sięgnęłaby osoba nie znająca języka(szczególnie ze starszego rocznika), to bardzo szybko by ją odłożyła na półkę.

Ocena końcowa...


"Sand" czytało mi się zdecydowanie bardzo szybko. Autorka ma przyjemny styl pisania, który sprawiał iż chciało się czerpać garściami z tej pozycji. Jedyne moje zastrzeżenie dotyczy właśnie wtrąceń angielskojęzycznych oraz braku oddechu pomiędzy wydarzeniami, dlatego też moja ocena tej powieści jest 7/10. Z pewnością powieść jest z gatunku tych ryzykownych. Autorka postawiła wszystko na jedną szalę, przez co jednym powieść przypadnie do gustu, inni mogą jej totalnie nie zrozumieć. 

A za egzemplarz chciałabym bardzo podziękować samej autorce - Ewelinie Trojanowskiej :)
Obsługiwane przez usługę Blogger.