#110 Royce rolls | M. Stohl


Autor: Margaret Stohl
Tytuł: "Royce Rolls"
Gatunek: młodzieżowa
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: YA
Ilość stron: 460
Tłumaczenie: Katarzyna Rosłan

Cześć kochani,
w dniu dzisiejszym mam dla Was recenzję dość specyficznej w moim mniemaniu książki Margaret Stohl "Rolls Royce" wydanej nakładem Wydawnictwa YA. A zatem, do dzieła! :)


Krótko o treści...

Rodzina Royce Rolls ma wszystko – luksusowe wille, ogromną fortunę, świetne nazwisko. Ma także, jak każda rodzina - problemy, z których największym, acz nie jedynym, wydaje się spadek popularności ich dotąd oglądanego przez miliony reality-show: „Jazda z Royce'ami”.
Szesnastoletnia Bentley i jej rodzeństwo: Porshe i Maybach cieszą się, że wreszcie odzyskają swobodę, uwolnią się od wszechobecnych kamer. Ale matka – Mercedes, która jest uzależniona od show zaczyna się załamywać... załamują się też więzi rodzinne, co i jak je uratuje?
(opis: lubimyczytac.pl)


Moja opinia...


Nie znałam wcześniej Margareth Stohl i kiedy Wydawnictwo YA postanowiło wydać tę pozycję, zaciekawił mnie opis i stwierdziłam, że byłoby fajnie przeczytać coś odmiennego, ale czy to był dobry wybór?

Kiedy w końcu siądziecie do czytania "Rolls Royce" w pierwszej chwili odczujecie pewien dyskomfort przez prowadzoną w specyficzny sposób narrację. Autorka ma dość specyficzny sposób prowadzenia powieści, który nie do końca trafił w mój gust czytelniczy. Z jednej strony mamy główny wątek, z drugiej zaś co jakiś czas pojawiają się "przerywniki" w formie artykułów z internetu. Dodatkowo jest mnóstwo odsyłaczy w dolnej części tekstu, który momentami nijak się ma do prowadzonej akcji. Zdecydowanie posiadają one funkcję rozpraszającą, aniżeli cokolwiek wyjaśniają. Pod koniec w ogóle nie zwracałam na nie uwagi.



Z plusów "Rolls Royce" z pewnością należy wspomnieć o dość zaskakującym zakończeniu, które może nie wbije czytelnika w fotel, ale dzięki niemu pomyślimy o tej powieści w milszy sposób zaraz po jej zakończeniu i z pewnością zrozumiemy pokręcone losy bohaterów.
Do tego należy dodać, że pozytywnym aspektem tej powieści jest również tematyka. Oczywiście w zeszłym roku czytałam książkę, w której życie bohaterów również opierało się o
Należy oddać, że w "Rolls Royce" z pewnością wyróżniają się poszczególni bohaterowie. Nie dość, że posiadają ciekawe imiona, to z pewnością nie są to nudne postaci, choć na pierwszy rzut oka włożone w schemat bogatych i próżnych celebrytów. Prawda jest jednak taka, że wszystko co tu się dzieje, kiedy świeci się lampka w kamerach krążących wokół nich jest w perfekcyjny sposób odegrane według ustalonego wcześniej scenariusza.

Najbardziej pozytywnie wśród rodzeństwa odbierałam przez całą powieść Bentley. Młoda dziewczyna z ambicjami, dość inteligentna oraz dojrzała. Potrafiła w zasadzie w pojedynkę rozegrać swoją intrygę jak świetną partię szachów. Bardzo mi się podobało, że miała na tyle sprytu, aby zawalczyć o marzenia i wyzwolenie się z sideł kontraktów oraz osób zarządzających projektem.
Niestety ciężko mi cokolwiek powiedzieć o Maybachu oraz Porsche. Ja te dwie postaci odebrałam w bardzo neutralny sposób. Myślę, że za bardzo wniknęły w show oraz grane przez nich postaci, a w związku z tym zatraciły się w rolach...

Powieść, która reklamowana była jako zabawna oraz z błyskotliwym humorem, była w rzeczywistości momentami dość żenująca i słaba. Poprzez narzucony przez autorkę pewien kanon i styl pisania, niektóre osoby mogą uznać, że na powieść wyrzucili pieniądze w błoto.

Z aspektów technicznych, minusem z pewnością jest to, że na egzemplarzu końcowym jest ścieralny nadruk w postaci czerwonych, metalicznych kropeczek, które przy dłuższym użytkowaniu mogą całkowicie zniknąć. Przykre...


Moja ocena...

Dość długo się zastanawiałam jak ocenić "Rolls royce". Uczciwie muszę stwierdzić, że miała momenty ciekawsze, ale poprzez specyfikę narracji wielokrotnie chciałam ją odłożyć i zapomnieć, ponieważ trochę mnie wymęczyła.
"Rolls royce" jest póki co, najgorszą książką przeczytaną w tym roku. Ode mnie dostanie ocenę 5/10 i sami zdecydujcie, czy sięgniecie po tę powieść.

A za egzemplarz finalny chciałabym podziękować Wydawnictwu YA!


Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.