#146 Powiew | L. Glass


Autor: L. Glass
Tytuł: "Powiew" 
Gatunek: młodzieżowa
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Ilość stron: 368
Tłumaczenie: Anna Piasecka

Cześć kochani,
dziś przychodzę do Was z opinią pewnej książki, która jest kontynuacją serii zaczętej w zeszłym roku. Nie wiem czy pamiętacie, ale w 2017r. wydawnictwo Zielona Sowa zdecydowało się na wydanie powieści "Błękit" - opinię znajdziecie pod TYM LINKIEM. Książka ta zrobiła mi takiego smaczku, że gdy tylko dowiedziałam się o kontynuacji, od razu zapisałam się na listę. Czy rzeczywiście dalsze losy Iris i Zeke'a spełniły moje oczekiwania? Serdecznie zapraszam do tekstu poniżej.


Krótko o treści...


Wydawać by się mogło, że bycie dziewczyną jednego z najprzystojniejszych i najbardziej utalentowanych surferów to spełnienie marzeń każdej dziewczyny…
Iris i Zeke biorą udział w prestiżowych zawodach surfingowych na najpiękniejszych hawajskich plażach. Wszystko układa się idealnie, aż do momentu, kiedy Zeke zostaje wykluczony z konkursu. Trudnej sytuacji nie ułatwiają także byłe dziewczyny Zeke’a oraz tłumy natrętnych fanek.
Czy to jedyne powody wcześniejszego powrotu Iris do rodzinnego Newquay?
Czy dziewczyna otworzy się przed swoimi przyjaciółmi i zdradzi im, co naprawdę wydarzyło się na Hawajach?
Może cena marzeń jest jednak zbyt wysoka, by dalej o nie walczyć?

Moja opinia...


Jak już wspomniałam wyżej, Lisę Glass kojarzyłam jako autorkę i z ogromnymi nadziejami czekałam na dalsze losy Iris i Zeke'a. Oczekiwałam lekkiej oraz przyjemnej książki, która wprowadzi mnie w klimaty letniej nostalgii. Czy tak się stało?



Jednego nie można zarzucić autorce - potrafi pisać przyjemnie, ma dar do balansowania swoich powieści, nie tworząc ogromnej ilości niepotrzebnych opisów, bardziej skupia się na akcji oraz dialogach, przez co jej obie powieści czyta się w całkiem szybkim tempie, ale...

Kiedy "Błękit" oczarował mnie specyficznym, letnim charakterem i przede wszystkim lekkością, tak "Powiew" był dość przyciężkawą książką. Gdzieś znikł czar pierwszej powieści, młodzieńczej miłości i zakochania. Podejrzewam, że wynikło to przede wszystkim z tego, że autorka skupiła się zbyt mocno na sferze związku i negatywnych uczuć pomiędzy postaciami. Wykreowała historię, w której w zasadzie oprócz ciągłych kłótni, niedopowiedzeń, czy też tajemnic, nic za bardzo się nie dzieje.
Niby akcja ma miejsce w przeciągu kilku dni, ale momentami miałam wrażenie, że ciągnie się miesiącami. Wydawało mi się miejscami, że uczestniczę w jakiejś brazylijskiej telenoweli, obserwując poczynania głównych bohaterów.

Zarówno Iris, jak i Zeke wielokrotnie mnie zawiedli jako postaci pierwszoplanowe. Z jednej strony chcieli być tacy dorośli, bo w końcu zamieszkali razem, podróżowali, ale z drugiej czuć było, że to jeszcze zagubione dzieciaki. On wielokrotnie zapominał, że jest w związku - traktował Iris wręcz ozięble lub brakowało mu po prostu empatii w stosunku do dziewczyny. Natomiast ona straciła swoją dziewczęcość i świeżość jaką posiadała w "Błękicie". Tutaj stała się bardzo zazdrosna o swojego chłopaka, wręcz momentami zaborczo się go trzymała, a przez to nudna.

W książce pojawia się sporo absurdów i scen, które miałam wrażenie, że jedynie zapychają powieść objętościowo, aniżeli merytorycznie. Nic, absolutnie nic nie wnosiły do treści seny takie jak choćby ratowanie jaszczurki czy kolejne imprezy. Ale chyba najgorsze w tej książce były dość częste wulgaryzmy, których osobiście nie jestem w stanie zdzierżyć.



Moja ocena...


Wiem, że po części może przeze mnie przemawiać gorycz zawiedzenia, ale poważnie, mam wrażenie, jakby książka została napisana na kolanie i zbyt szybko wydana. Wiele wątków zostało otwartych, wiele sytuacji w książce sprawiało, że miałam ochotę ją odłożyć i oczywiście, są to jakieś wywołane emocje, ale podejrzewam, że autorka chyba niekoniczne akurat takich się spodziewała.
Moja ocena dla tej książki nie może być wyższa niż 6/10. I choć "Powiew" jest napisany lekko, to ma też wiele braków, przez co zastanawiam się czy sięgnę po "Falę".


Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.