#147 Muszę to wiedzieć | K. Cleveland


Autor: K. Cleveland
Tytuł: "Muszę to wiedzieć" 
Gatunek: thriller szpiegowski
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 352
Tłumaczenie: Agnieszka Walulik


Cześć kochani,
dawno nie było na blogu opinii dotyczącej jednego z moich ulubionych gatunków - a mam tu na myśli thrillera. Tym razem pokusiłam się o książkę od wydawnictwa WAB, które szukało dodatkowych recenzentów na ig. Zgłosiłam się bez wahania, bowiem czytałam kilka pochlebnych opinii. Czy nie były przypadkiem na wyrost?

Krótko o treści...

Vivian Miller to matka czwórki dzieci, szczęśliwa żona idealnego ojca i męża Matta i analityczka CIA w pionie zajmującym się kontrwywiadem, a konkretnie działalnością rosyjskich szpiegów na terenie USA. Vivian rozpracowuje temat uśpionych agentów Rosji, udaje jej się dotrzeć do zawartości komputera Yuriya Yakowa, podejrzanego o bycie centrum komórki. Historia nabiera rozpędu, kiedy ku własnemu przerażeniu Vivian w folderze ze zdjęciami pięciu "uśpionych" znajduje się portret swojego męża Matta….
(opis pochodzi ze strony książki Wydawnictwa WAB)


Moja opinia...

W zasadzie pierwszy raz spotykam się z taką koncepcją na thriller, który zdradza, choć odrobinkę co się dzieje za drzwiami CIA. Oczywiście, mam tu świadomość, że autorka mogła popłynąć, ale dla takiego laika w tym temacie jak ja, było to nad wyraz ciekawe doświadczenie.

"Czasem wydaje nam się, że ukrywając prawdę, chronimy tych, których najbardziej kochamy."

"Muszę to wiedzieć" jest książką, która trzyma poziom od samego początku do końca. Nie było momentu, w którym mogłabym stwierdzić, że jednak to nie jest to, czego oczekiwałam, a miałam spore oczekiwania po przeczytaniu kilkunastu opinii.
Karen Cleveland zdecydowała się w swojej powieści na narrację pierwszoosobową, która skupia naszą uwagę na życiu głównej bohaterki — Vivian. Dzięki temu mamy w wielu miejscach poczucie zagubienia, zauważalny jest brak zaufania do otoczenia przez naszą główną postać, zostajemy wraz z nią wciągnięci w sidła świata knowań, spisków oraz towarzyszymy jej podczas trudnych rozterek natury moralnej.

Bardzo podobał mi się język użyty w książce. Niekiedy zdania były krótkie, wręcz szarpane, oddające charakter danej sytuacji — niepokoju, przerażenia czy wręcz obaw, co będzie dalej. Momentami w książce jest zaburzona proporcja pomiędzy dialogami a narracją, ale ta druga jest tak poprowadzona, że nie ma możliwości, abyśmy się nudzili. Wręcz przeciwnie, pierwszy raz mi się zdarzyło, aby narracja była równie ciekawa, co dialogi.

Na pewno mocną stroną jest postać Vivan — choć miała swoje słabsze momenty i czasem zastanawiałam się, dlaczego i w jaki sposób dostała się do CIA z takimi cechami charakteru — nie będę ukrywać, była dość uległa, wręcz zachowywała się, jakby każdy mógł na nią wpłynąć swoim zdaniem. Jednak mimo wszystko na koniec pokazała charakter i to mi się w niej najbardziej spodobało. Z kolei jej mąż — Matt był takim bohaterem, którego od samego początku nie za bardzo polubiłam i moje przeczucie się nie myliło. Pod płaszczem kochającego męża, kryła się osoba, której Vivian do końca nie znała.
Ale zdecydowanie pozytywnie odebrałam to, że autorka skupiła się również na postaciach pobocznych, które potrafiły się wyróżnić i posiadały swój własny koloryt, a nie były tłem dla historii.



Nie dziwię się, że ta książka została okrzyknięta "hitem"i znalazła się w top10 bestsellerów według New York Timesa. Jest po prostu świetna. Zawiła fabuła, pojawiające się co rusz nowe wątki, tajemnice, spiski. Do tego dorzucimy problemy głównej postaci w podjęciu decyzji, co jest dla niej ważniejsze: rodzina czy kraj i mamy naprawdę świetną historię, nadającą się na zekranizowanie.
"Muszę to wiedzieć" trzyma nas w napięciu od samego początku do końca, a zakończenie? Czyżbyśmy czekali na kontynuację?

I już na koniec, muszę docenić pomysł na okładkę, która zdecydowanie przypadła mi do gustu. Świetne połączenie połamanego zdjęcia, dające dodatkowe poczucie niepokoju i dające do myślenia. Brawo!

Moja ocena...

Kiedy decydowałam się na zrecenzowanie książki Karen Cleveland "Muszę to wiedzieć" nie do końca wiedziałam czego się spodziewać i dlaczego tak dużo słyszałam oraz czytałam pozytywnych opinii. Teraz kiedy już jestem po lekturze, jednoznacznie stwierdzam, że w żadnym wypadku się nie dziwię! Historia to czysty brylancik, który z każdą kolejną stroną powoli nam się kształtuje w konkretną opowieść. Zdecydowanie warta przeczytania! Moim zdaniem książka zasługuje na 9/10. Dajcie się jej porwać, a nie pożałujecie.

A za możliwość przeczytania i zrecenzowania chciałabym podziękować Wydawnictwu W.A.B.


Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.