#150 Substancja | K. Kloc - Muniak


Autor: K. Kloc - Muniak
Tytuł: "Substancja" 
Gatunek: thriller medyczny
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 316

Cześć kochani,
dziś przychodzę do Was z moim pierwszym patronatem. W zeszłym roku miałam ogromną przyjemność zrecenzować debiutancką powieść naszej koleżanki z bookstagrama - Klaudii Kloc - Muniak, której profil znajdziecie pod linkiem -> @klaudia_kloc_muniak 
Jej debiut tak bardzo mi się spodobał, że w ciemno wzięłabym wszystko, co wyszłoby spod jej pióra, ale jeśli kogoś ciekawi moja opinia na temat jej debiutanckiej powieści "gdybym jej uwierzył" to serdecznie zapraszam TU!
Nie przedłużając, czas na opinię na temat "Substancji".

"Niektóre odkrycia powinny na zawsze pozostać tajemnicą."

Krótko o treści...

Julia Przybysz ma talent do nauki i… wpadania w tarapaty. Świetnie zapowiadająca się studentka biotechnologii dołącza do koła naukowego, którego odkrycie ma zrewolucjonizować świat medycyny i stać się innowacyjnym lekiem. Tymczasem życie sześciorga ambitnych studentów zostaje przewrócone do góry nogami… Kiedy pojawiają się pierwsze ofiary, Julia przestaje wierzyć w przypadek. Dziewczyna będzie musiała rozpocząć grę, w której stawką okaże się jej własne życie.

Moja opinia...


Od samego początku wiedziałam, że "Substancja" nie będzie kontynuacją książki "gdybym jej uwierzył", a w zasadzie jej prequelem — sama autorka mnie o tym na wstępie uprzedziła. Szczerze mówiąc, Klaudia dokonała bardzo ciekawego zabiegu — rodem z filmów z serii Gwiezdnych Wojen, kiedy to najpierw dostajemy główną historię, aby po trzech częściach dowiedzieć się i zrozumieć postępowanie niektórych postaci w trylogii przed głównym wątkiem. I tak właśnie jest z "Substancją". Wracamy do bohaterów, których mieliśmy okazję poznać w "gdybym jej uwierzył". Może to i dobrze, że właśnie w takiej kolejności książki zostały napisane i wydane? Jest z pewnością ciekawiej. Fajnie było wrócić oraz poznać przeszłe wydarzenia jakie miały miejsce pomiędzy Julką a Kamilem.



Zarówno styl pisania, jak i narracja pozostały bez zmian, co uważam za warte podkreślenia, gdyż ukazuje to, jak Klaudia jest konsekwentna w tym, co robi. Narracja trzecioosobowa, równie interesująco trzyma w napięciu, co historia wymyślona przez autorkę, która jest przekazana w tak lekkiej formie, że nie sposób się oderwać od lektury. Uwierzcie mi, książka ta pochłonie Was na kilka dobrych godzin!
"Substancja"została podzielona na rozdziały, gdzie każdy z nich skupia naszą uwagę na innym bohaterze z zespołu badawczego. Jest to o tyle ciekawy zabieg, że autorka daje nam możliwość lepszego poznania danej osoby, aby w którymś momencie ukrócić nasze poczucie spokoju i przyzwyczaić się do istnienia określonej postaci.
Narracyjnie tym razem nie mamy sinusoidy jak w książce "gdybym jej uwierzył", a raczej wykres góra — dół. Co chwile coś się dzieje, akcja ciągle gdzieś gna, aż do punktu kulminacyjnego, który wyskakuje poza skalę emocjonalną. Już dawno tak się nie bałam o główną postać, przez co trochę mi ulżyło pod koniec czytania.

Dzięki temu, że "Substancja" została napisana niejako po książce "gdybym jej uwierzył", mamy okazję poznać Julkę i Kamila z innej strony — młodzieńczej i odrobinę beztroskiej. Wiele też puzzli dopasowało się do pytań, jakie kłębiły mi się po przeczytaniu debiutanckiej powieści Klaudii.

Jednak "Substancja" to nie tylko historia Julii i Kamila. To też mnóstwo postaci całkiem nowych postaci pobocznych jak choćby podkomisarz Karol Mucha. Klaudia świetnie oddała charakter pracy policji, wręcz idealnie — nie wiem, w jakim stopniu był to jej wymysł wyobraźni, a w jakim stopniu praca badawcza do książki :)
Warto zwrócić uwagę również na inną postać — Adama Tokarczyka, który wręcz jest przesiąknięty nie tyle złem, ile zachłannym uczuciem władzy. Gdzieś zatracają się w nim wartości oraz człowieczeństwo. Z pewnością stanowi on kontrast dla Julki i pozostałych osób z ekipy badawczej.



W najnowszej powieści Klaudii Kloc - Muniak nie brakuje niczego. Jest akcja, są świetnie nakreślone postaci, są tajemnice, intrygi i aż do samego końca trzyma nas w napięciu.
Jeśli mogę od siebie coś Wam doradzić, to lepiej zacznijcie czytać książki Klaudii od "Substancji". Będziecie mieli zdecydowanie mniej pytań i wszystko Wam się ułoży w jednolitą całość.

Moja ocena...

Czy ta historia mogłaby się wydarzyć naprawdę? Czy grupa studentów, byłaby w stanie stworzyć substancję, która mogłaby zagrozić życiu ludzkiemu? Pewnie tak. I dlatego "Substancja" sprawia, że historia w niej opisana jest tak prawdziwa oraz rzeczywista. Kto wie, czy gdzieś w polskiej uczelni, nie ma grupy studentów, którzy pracują nad substancją ratującą ludzkie życie...
Według mnie ocena za tą powieść nie może być niższa niż 9/10. Z całego serca Wam ją polecam. Przeczytajcie, a z pewnością nie pożałujecie!

A za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania chciałabym podziękować Wydawnictwu Novae Res.


Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.