#159 Hipis | P. Coelho


Autor: P. Coelho
Tytuł: "Hipis" 
Gatunek: obyczaj
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Drzewo Babel
Ilość stron: 280
Tłumaczenie: Teresa Tomczyńska

Cześć kochani,
dziś przychodzę do Was z książką pewnego autora, który jest dość kontrowersyjną pisarzem w świecie literackim. Jedni go kochają, na innych działa jak płachta na byka. Nie ukrywam, że sięgnęłam po tę powieść, bo zauroczyła mnie okładka oraz spodobał mi się opis. Jesteście ciekawi mojej opinii na temat "Hipisa" P. Coelho? Serdecznie zapraszam do lektury :)

"Najstraszniejsza zbrodnia to zabić w sobie radość życia."

Krótko o treści...

W swojej najbardziej autobiograficznej powieści Paulo Coelho pozwala nam przeżyć na nowo wielkie marzenie pokolenia hipisów o pacyfistycznej przemianie świata. Paulo jest długowłosym, zbuntowanym młodzieńcem, który pragnie zostać pisarzem. Uciekając przed brazylijską dyktaturą wojskową w 1970 roku wyrusza w świat w poszukiwaniu wolności i sensu ludzkiej egzystencji. W Amsterdamie spotyka Karlę, młodą Holenderkę, z którą legendarnym Magic Busem wyrusza do Nepalu, nowego kultowego miejsca na hipisowskiej mapie świata. Podróż przez Europę będzie początkiem ich niezwykłej historii miłosnej i głębokiej przemiany duchowej. 
Powieść o wolności, o młodzieńczym buncie i poszukiwaniu siebie.



Moja opinia...

W żadnym wypadku nie należę do grupy osób, które uwielbiałoby prozę P. Coelho. Powiedzieć, że jest to rodzaj specyficznej literatury, to lekkie niedopowiedzenie. Czytałam kiedyś jego "Pielgrzyma" i zwyczajnie za każdym razem książka ta stanowiła skuteczny usypiacz, dlatego też bałam się "Hipisa". Bałam się, że tej pozycji nie dokończę czytać i w najlepszym wypadku do końca roku będę z nią spędzać nużące wieczory. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy w oka mgnieniu pokonałam bez większych problemów pierwszych 50 stron, aby po dwóch wieczorach uporać się z tym tytułem.

"Kiedy człowieka ogarnia panika, jest jakby nieobecny. Mózg blokuje wszelkie działanie. Znika groza i przerażenie. Pozostaje tylko dziwna niemoc, bezsilne poddanie się wydarzeniom. Uczucia i emocje znikają, człowiek wpada w otchłań, gdzie wszystko dzieje się poza nim. "

Muszę przyznać, że bardzo podobała mi się opowieść zawarta w środku. Trochę biograficzna, trochę wymyślona przez autora. Wielokrotnie miałam wrażenie, że sam autor opowiada mi treść książki, na jakimś intymnym spotkaniu przy kawie tudzież yerba mate.
Akcja w tej książce nie gna z prędkością światła, ale spokojnie, bez zbędnego spinania się i nadęcia, możemy oczekiwać świetnie napisanej książki, która idealnie oddaje charakter lat 70'tych. Są dzieci kwiaty, są podróże, jest radość z życia, ale też ukazane zostały problemy z jakimi stykali się hipisi - szufladkowanie, niezrozumienie przez resztę społeczeństwa, brak akceptacji wśród najbliższych.

Tak naprawdę "Hipis" P. Coelho jest typową powieścią drogi. Cały czas gdzieś się przemieszczamy wraz z postaciami, mamy oczywiście gdzieś wplecione wątki wojenne, miłosne, przywiązania do drugiej osoby, ale to wszystko jest tak nienachalne, tak subtelnie zarysowane, że aż cudownie było przeczytać coś innego, za co normalnie nie sięgam.

Interesującym zabiegiem w tej książce było nakreślenie historii życia niektórych postaci, jak choćby brytyjski kierowca Magic Busa, który z początku wydał się odpychającą postacią, jednak skrywał w sobie cudowną przeszłość. Był brytyjskim lekarzem, który postanowił zjechać pół Afryki, aby na koniec wylądować jako kierowca Magic Busa. Przez tę oraz historie pozostałych osób, o których nie chcę Wam tu wspominać, aby nie zabrać przyjemności z czytania, "Hipis" dostaje jakby drugie życie i staje się ciekawszą lekturą.



Myślę, że do książek Coelho trzeba wewnętrznie dojrzeć. Kiedy miałam naście lat i próbowałam czytać "Pielgrzyma" nie zdawałam sobie spraw z wielu rzeczy. Wydaje mi się, że byłam mentalnie za młoda na prozę tego autora. "Hipis" sprawił, że spróbuję swoich sił w jeszcze nie jednej powieści Paulo Coelho. Może coś mi się jeszcze spodoba?

Moja ocena...

"Hipis" nie jest ciężką książką, ale bardzo specyficzną. Nie tylko dla osób, które chciałyby poczuć klimat lat 70'tych, ale chyba bardziej dla czytelników lubujących się w powieściach drogi. Moim zdaniem książka zasługuje na mocne 7/10. Mogę Wam ją polecić, bo czyta się ją niespodziewanie szybko, a przy tym nie czuje się znużenia ani postaciami, ani ich przemyśleniami.

A za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania chciałabym podziękować Wydawnictwu Drzewo Babel.


Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.