#161 Dwór szronu i blasku gwiazd | S. J. Maas

Autor: S. J. Maas
Tytuł: "Dwór szronu i blasku gwiazd" 
Gatunek: fantastyka
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron: 320
Tłumaczenie: Jakub i Dorota Radzimińscy


Cześć kochani,
dziś mam dla Was pełną recenzję najnowszej pozycji od uwielbianej przez wielu amerykańskiej autorki Sary J. Maas. Aby nie przedłużać, serdecznie zapraszam do przeczytania mojej opinii na temat "Dworu szronu i blasku gwiazd"! :)

Krótko o treści...

Akcja powieści toczy się kilka miesięcy po wydarzeniach z Dworu skrzydeł i zguby. Historia opowiedziana jest z perspektywy Feyry i Rhysa, którzy wraz z przyjaciółmi zajmują się odbudową Dworu Nocy oraz miasta, które uległo znacznym zniszczeniom podczas wojny. Na szczęście zbliża się czas Przesilenia Zimowego, a z nim wyczekiwane ułaskawienie. 
Jednak mimo świątecznej atmosfery duchy z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć. Feyra, która będzie obchodziła swoje pierwsze Przesilenie Zimowe, odkrywa, że najbliższe jej osoby są znacznie bardziej poranione, niż można by przypuszczać. A to może mieć znaczący wpływ na przyszłość Dworu i całego ich świata.


Moja opinia...

Miałam mieszane uczucia po trylogii dworów, czy pokusić się o najnowszą nowelkę. Sięgać? Odpuścić sobie? W zasadzie do dziś nie wiem, co mnie pchnęło, aby zdecydować się na zrecenzowanie pomostu pomiędzy główną historią dotyczącą dworów. 

Narracja w najnowszej powieści Sary J. Maas "Dwór szronu i blasku gwiazd" jest opowiedziana z perspektywy prawie wszystkich postaci z bliskiego grona Feyry(z nią włącznie), których dotychczas poznaliśmy w poprzednich tomach trylogii. Jest to o tyle ciekawy zabieg, że w głównej serii skupiamy się przede wszystkim na przeżyciach wewnętrznych kluczowej bohaterki, a tu możemy poznać emocje pozostałych postaci. Mówiąc o pozytywach tej powieści, na tym mogłabym zakończyć recenzję.
Niestety, najnowsza powieść nie wnosi absolutnie nic do głównego wątku. Z jednej strony to dobrze, bo nie będziemy przez 300 stron kolejnej książki czytać o tym, jak Feyra przemieszcza się bez większego celu po mieście i kupuje prezenty na przesilenie. Serio! Natomiast z drugiej, książka ta to nic innego jak odcinanie kuponów na zdobytej sławie, więc jeśli nie musicie, to tego nie czytajcie. Nic to nie wniesie do waszego życia, również niczego nie stracicie podczas czytania czwartego tomu(a domyślam się, że prędzej czy później takowy powstanie).
Miałam szczerą nadzieję, że autorka pokusi się o jakikolwiek sens napisania tej powieści. Prawda jest jednak taka, że "Dwór szronu i blasku gwiazd" jest po prostu sympatycznym przerywnikiem, stworzonym chyba dla największych fanów serii, którzy nie mogli się doczekać dalszych losów Feyry i Rhysa. Tylko, że tutaj dalszych losów w zasadzie nie ma... 



Przyznam się Wam, że podczas lektury miałam takie momenty, podczas których nie wiedziałam co czytam. Nie mogłam się skupić na tekście, bo opowieść w środku diametralnie różni się ode tego, do czego przyzwyczaiła nas Sarah.
Historia jest wręcz nużąca i senna. Główni bohaterowie niby gdzieś przeskakują, odwiedzają różne postaci, pojawią się starzy znajomymi, ale nijak się to ma do przyszłych wydarzeń i wszelkie konflikty, jakie pojawiły się pod koniec trylogii, nadal są i mają się dobrze. Zdecydowanie w tej książce jest za mało konkretnych działań, a za dużo rozmemłanego tekstu.

Do tego wszystkiego muszę dodać, iż postać Feyry została spłycona do granic możliwości i stała się okropnie irytująca oraz nudna. Odrobinkę całość ratowało trio Rhys, Kasjan i Az - póki co, nie stracili ikry i żarcików. Ale to jest moim zdaniem za mało, aby polecić Wam do przeczytania tę powieść.


Moja ocena...

Krótko mówiąc, jeśli zamierzacie zakupić najnowsze "dwory" to robicie to wyłącznie na własną odpowiedzialność. Jest to książka, która wzbudza jedynie jedną emocję - znudzenie. Według mnie 4/10 będzie adekwatną oceną za pozycję, która powinna pozostać w szufladzie autorki.

A za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania chciałabym podziękować Wydawnictwu Uroboros.


Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.